Może powinnaś Go szukać w swoim ciele jako dziele Jego stworzenia. Jeśli nie akceptujesz swojego ciała to nie znaczy, że jest ono masz ułomne. Z Twoim ciałem jest wszystko w porządku. Masz poranioną duszę. To wszystko siedzi w głowie. Mówię z doświadczenia.
A co do szukania... Rano, jadąc na uczelnie, tramwaj długo czekał na przystanku, jak to w moim kochanym mieście często bywa :-) Zauważyłam starszą, niewidomą kobietę z białą laską. Stała przy krawężniku z wyciągnięta do przodu ręką. Obracała się w każdą możliwą stronę, jakby kogoś wołała. Samochód wieżdżający na parking przejechał kilka centymetrów obok niej. Nagle z pobliskiego sklepiku wyszła młodsza kobieta, złapała wyciągniętą rękę niewidomej i przeszły razem przez ulicę. Myśle, że jako niewidomi na tym świecie mamy prawo błądzić, panikwać, rozpaczać, nie rozumieć... Ale chodzi o to by mieć wyciągniętą tą dłoń, by Ten, który nie przejdzie obok nas obojętnie, mógł ja chwycić... abyśmy przestali się wreszcie bać.
Wszyscy jesteśmy ludźmi małej wiary. Kara za to co sobie robisz nie istnieje. Sama sobie zadajesz ból. I ten ból jest karą. To jest Twój wybór. Nikt z zewnatrz,a już na pewno Bóg nie jest tym, który karze! 90% katolików postrzega Boga jako Tego, który nakazuje, zakazuje, wymaga i egzekwuje. A większych bzdur w życiu nie słyszałam!!! Bóg kocha i wybaczy Ci WSZYSTKO- jesteś w stanie sobie wyobrazić człowieka, którego notorycznie ranisz, krzywdzisz, okłamujesz, mówisz, że to ostatni raz, a potem znów to robisz... a ten człowiek za każdym razem Ci wybacza bez żadnego problemu,dając Ci 100% zaufania, bo mówi że Kocha Cię najbardziej na świecie i oddaje swoje życie za Ciebie?! O takim człowieku powiesz: porąbany, naiwny, wariat!!! Tak. Bo takiego człowieka nie ma. Taki może być tylko Bóg. Kim jesteś? Białym gołębiem, próbującym rozkleić usmolone skrzydła, Krwawiącą raną, Marzycielką, Idealistką, Pięknem, Wrażliwością, Dobrem? Tym wszystkim :-)
Komentarze (7):
gdybym miała duszę to nie wiem.
gdyby mnie ktoś kochał naprawdę, to też nie wiem.
gdyby Bóg wrócił, co by zobaczył?
Bóg cierpi, bo WIDZI, że jesteś nieszczęśliwa...
i gdzie on jest.
kumpel mi mówi, ze trzeba szukać.
moze gdybym nie miala ciala byłoby mi łatwiej.
Na pewno.
na pewno.
Nigdy nie myślałam, że spotkam kogoś takiego jak ty
Może powinnaś Go szukać w swoim ciele jako dziele Jego stworzenia.
Jeśli nie akceptujesz swojego ciała to nie znaczy, że jest ono masz ułomne. Z Twoim ciałem jest wszystko w porządku. Masz poranioną duszę. To wszystko siedzi w głowie. Mówię z doświadczenia.
A co do szukania...
Rano, jadąc na uczelnie, tramwaj długo czekał na przystanku, jak to w moim kochanym mieście często bywa :-)
Zauważyłam starszą, niewidomą kobietę z białą laską.
Stała przy krawężniku z wyciągnięta do przodu ręką. Obracała się w każdą możliwą stronę, jakby kogoś wołała. Samochód wieżdżający na parking przejechał kilka centymetrów obok niej.
Nagle z pobliskiego sklepiku wyszła młodsza kobieta, złapała wyciągniętą rękę niewidomej i przeszły razem przez ulicę.
Myśle, że jako niewidomi na tym świecie mamy prawo błądzić, panikwać, rozpaczać, nie rozumieć... Ale chodzi o to by mieć wyciągniętą tą dłoń, by Ten, który nie przejdzie obok nas obojętnie, mógł ja chwycić... abyśmy przestali się wreszcie bać.
nigdy nie przestane sie bać.
nigdy.
musi być kara za to, co sobie robie, za to, co mi zrobiono.
za to, kim jestem???????????
Wszyscy jesteśmy ludźmi małej wiary.
Kara za to co sobie robisz nie istnieje. Sama sobie zadajesz ból. I ten ból jest karą. To jest Twój wybór. Nikt z zewnatrz,a już na pewno Bóg nie jest tym, który karze! 90% katolików postrzega Boga jako Tego, który nakazuje, zakazuje, wymaga i egzekwuje. A większych bzdur w życiu nie słyszałam!!! Bóg kocha i wybaczy Ci WSZYSTKO- jesteś w stanie sobie wyobrazić człowieka, którego notorycznie ranisz, krzywdzisz, okłamujesz, mówisz, że to ostatni raz, a potem znów to robisz... a ten człowiek za każdym razem Ci wybacza bez żadnego problemu,dając Ci 100% zaufania, bo mówi że Kocha Cię najbardziej na świecie i oddaje swoje życie za Ciebie?!
O takim człowieku powiesz: porąbany, naiwny, wariat!!! Tak. Bo takiego człowieka nie ma. Taki może być tylko Bóg.
Kim jesteś?
Białym gołębiem, próbującym rozkleić usmolone skrzydła,
Krwawiącą raną,
Marzycielką,
Idealistką,
Pięknem,
Wrażliwością,
Dobrem?
Tym wszystkim :-)
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna